Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wywiady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wywiady. Pokaż wszystkie posty

„Staram się nikogo nie oceniać” – wywiad z Cichym

Zapraszam do przeczytania wywiadu z raperem i producentem, który zadbał m. in. o oprawę muzyczną ubiegłorocznej płyty „Spowiedź rapoholika”. Cichy opowiada o współpracy z Kaerzetem i Karą oraz o nadchodzących projektach ze swoim udziałem.

Niedawno skończył się rok 2014. Dla wielu to czas podsumowań, wyborów najlepszych płyt, książek i filmów. Co w tamtym roku najbardziej przykuło Twoją uwagę?

Z roku poprzedniego jeśli chodzi o płyty to zdecydowanie O.S.T.R & Marco Polo "Kartagina" oraz Peerzet/TMKBeatz "Doktor Majk". Co do książek i filmów to i mało czytam i mało oglądam dlatego też nie mam swoich typów.

Czego jako raper i producent słuchasz na co dzień?

Co do muzyki wybredny nie jestem także słucham co w ucho wpadnie krótko mówiąc.

Od czego zacząłeś swoją przygodę z rapem? Od pisania tekstów czy robienia bitów?

W wieku 10 lat, może mniej pożyczyłem od starszego brata dobrego kolegi Fruity Loops Studio 4. Pierwsze wrażenie? Układanie klocków, co mnie jakoś nie zajarało i nie wychodziło kompletnie nic. W międzyczasie na innych programach z gotową bazą sampli i gotowymi loopami robiłem jakieś pierwsze bity. Minęło z 5-6 lat jak spróbowałem jeszcze raz z FL Studio, już coś zaczynałem rozumieć i tak mnie to wciągnęło, że w roku 2009 już jakieś mniej czy bardziej sensowne bity wychodziły. Czyli wychodzi na to, że przygoda zaczęła się od robienia bitów. Pierwsze teksty zaczęły powstawać dopiero w 2010 roku.

W całości zadbałeś o oprawę muzyczną ostatniej solowej płyty Kaerzeta. Jesteś zadowolony z tego materiału?

Oczywiście, że jestem jak najbardziej zadowolony. Pracowaliśmy dość długo nad tym materiałem. Duży wpływ na opóźnienia związane z premierą miałem ja. Głównie ze względu na szkołę i wieczny brak czasu.

Według wstępnej tracklisty „Spowiedzi rapoholika” miał się tam także pojawić numer, z twoją gościnną zwrotką. Czemu ostatecznie nie wszedł on na płytę?

Ciężko mi było ogarnąć wiele rzeczy na raz, a jak już mam coś pisać i nagrywać to wolę zrobić to porządnie, więc postanowiłem nie przedłużać już premiery płyty i odpuściłem sobie ten numer. Być może wyleci on w późniejszym czasie.

Pracujesz także nad wspólnym projektem z Karą pt. „Braterstwo Tworzy Wiarę”. Na jakim etapie są prace nad tym albumem?

Pracujemy razem nad materiałem, ale ukaże się on pod innym tytułem niż planowaliśmy wcześniej. Chcemy go zrobić jak najlepiej, dlatego też efektów naszej pracy na ten moment ujawnić nie mogę.

Kiedy ukaże się ta płyta?

Tak jak wspomniałem wcześniej, nic na ten moment powiedzieć nie mogę. Jeśli zdecydujemy, że czas na to by ludzi poinformować o płycie, na pewno oficjalnie to zrobimy.

Czy zaprosiliście na ten projekt jakichś gości?

Zaprosiliśmy gości i nie będą to tylko raperzy z lokalnej sceny. Więcej informacji w późniejszym czasie.

Czego można spodziewać się po tej płycie?

Czego można się spodziewać? Na pewno będzie to old schoolowy projekt. Grube samplowane bity, żadnych dograń instrumentalnych czy syntezatorowych. Warto czekać tyle powiem.

Czy dostrzegasz jakieś różnice we współpracy z Kaerzetem, a Karą? Z którym z nich pracowało Ci się sprawniej? Który jest lepiej zorganizowany, a który bardziej skłonny do pewnych kompromisów?

Dobre pytanie. Kaerzet jak już coś zaplanuje to raczej trzyma się własnej wizji i ciężko przekonać go do swojego pomysłu. Z Karą natomiast współpracujemy w pełni na luzie, żadnych spięć jeśli chodzi o czas, kwestia zmiany bitu - też się dogadamy zawsze.

Razem z Robsonem współtworzysz także grupę BedoeSdoZet. Czy wreszcie ukaże się jakiś projekt spod tego szyldu?

Pod szyldem BedoeSdoZet na pewno w tym roku wyleci EP.

Ostatnio jesteś chyba najaktywniejszym bełchatowskim producentem. Angażujesz się w wiele projektów, głównie o lokalnym charakterze. Na jakich nadchodzących albumach pojawią się jeszcze Twoje bity i gościnne zwrotki?

Z nadchodzących projektów to właśnie BedoeSdoZet i Kara/Cichy, w planach jest również wspólny materiał z ZnS oraz niebawem ukaże się kilka luźnych kawałków z moim gościnnym udziałem.

Kogo jeszcze chciałbyś usłyszeć na swoich podkładach?

Nie mam jakiś konkretnych typów, kogo bym chciał na swoich bitach usłyszeć. Jeżeli dostaje propozycje współpracy to zostaje kwestia dogadania się i co dany raper potrafi, bo nie oddam/sprzedam bitu komuś, kto dopiero mikrofon kupił i coś tam zaczyna sobie tworzyć.

Słyszałem, że zawsze sam starasz się dbać o ostateczne brzmienie swoich kompozycji. Z czego wynika fakt, że nie powierzasz swoich produkcji komuś z zewnątrz?

Nie jest tak, że nie powierzam swoich produkcji nikomu z zewnątrz. Jeżeli jakiś raper pisze do mnie z propozycją współpracy to dla mnie podstawą jest, żeby posiadał jakieś umiejętności w tym co robi i chciał się dogadać.

Wolisz wyprodukować całą płytę samemu czy być jednym z wielu producentów, którzy dbają o oprawę muzyczną danego projektu?

To już zależy od wizji rapera. Jestem w stanie wyprodukować cały album, ale też zrobić jeden bit na dany projekt, jeśli raper sobie tego życzy.

Jaki sprzęt wykorzystujesz do produkcji muzycznej?

Aktualnie FL Studio i Akai MPK 49.

Często przerabiasz różne utwory, czasem wysyłasz te remiksy na rozmaite konkursy. Myślisz, że startowanie w takich zmaganiach to dobry sposób na pokazanie swojej muzyki szerszemu gronu słuchaczy?

W tych czasach ciężko jest dotrzeć do szerszego grona słuchaczy. Jeśli jest jakiś konkurs i mam wolną chwilę to czemu nie zrobić czegoś? Nawet jeśli konkursu nie ma, a trafię na jakąś acapellę to dla siebie i swoich słuchaczy też coś zrobię i wypuszczę.

Jak oceniasz pozostałych bełchatowskich producentów?

Staram się nikogo nie oceniać. Mało jest w naszym mieście producentów, ale jeśli już ktoś jest i coś tam próbuje tworzyć swojego to życzę mu sukcesów i żeby się rozwijał w pasji.

Czy jeśli będziesz robił kiedyś solową płytę to zamierzasz oprzeć ją w całości o swoje bity?

Jak już postanowię, że jednak zabiorę się za solo to na pewno będzie w całości zrobiona przeze mnie.

A masz w najbliższych planach jakiś solowy projekt?

Kończę pracę nad albumem instrumentalnym i niebawem wyleci zapowiedź, a chwilę po niej całość znajdzie się w sieci.

Chcesz jeszcze na koniec przekazać coś ludziom, którzy czekają na kolejną porcję Twojej muzyki?

Jasne. Bądźcie na bieżąco: www.facebook.com/CichyBTW. Masz pytania bądź chęć współpracy? Napisz. Pozdrawiam.


Wywiad przeprowadził:
Rafał Lewandowski

"Wyrabiam sobie markę od lat" - wywiad z Kaerzet One


Dzisiaj krótka rozmowa z autorem albumu „Spowiedź rapoholika”. Kaerzet One opowiada m. in. o swoim najnowszym materiale, współpracy z producentami, a także odnosi się do kwestii innych raperów posługujących się podobnym pseudonimem artystycznym.

Jak z perspektywy czasu oceniasz swoją poprzednią solową płytę pt. „10”?

Zdecydowanie za dużo chaosu towarzyszyło powstawaniu "Dziesiątki", ale z każdego albumu w jakiś sposób jestem dumny. Fajnie jest się cofnąć do każdego z nich i sprawdzić co wtedy dawało mi radość, a co sprawiało problem. W końcu dojrzewamy nie tylko muzycznie.

W międzyczasie razem z DWK wypuściliście materiał "Sentenz vs. Wu-Tang Clan Mixtape". To jednorazowy projekt, czy może też w przyszłości ukaże się druga część mixtape’u, na której wykorzystacie inne bity pojawiające się na produkcjach Wu-Tang Clanu?

Jeżeli miałaby powstać druga część to na bitach innego składu, rapera czy producenta. Poszlibyśmy w inny temat. Trudno jest mi coś obiecywać. Za dużo kilometrów nas dzieli, żebyśmy mieli szansę na jakiś nowy projekt, choć nie mówię, że to nigdy nie nastąpi.

Czy doczekamy się wreszcie kolejnego pełnoprawnego albumu zespołu Sentenz?

Odpowiedź do drugiego pytania chyba wyczerpuje temat. DWK jest poza granicami kraju, więc nieprędko powstanie jakiś poważny projekt od SNZ.

„Spowiedź rapoholika” promuje do tej pory jeden teledysk, który można było zobaczyć na długo przed premierą płyty. Czy jest w planach kolejny klip?

Jeden powstanie zimą, drugi myślę, że latem. Te dwa mogę obiecać na pewno. Jest szansa, że będzie więcej, ale zobaczymy jak sytuacja się potoczy. Na razie więcej zdradzić nie mogę.

W utworze „Przedstawiam się” pada powtarzający się wers: „jest jeden Kaerzet, nie ma dwóch Kaerzetów”. Na ilu raperów posługujących się takim samym pseudonimem już trafiłeś? Przeszkadza Ci, że przez to ktoś może pomylić Twoje muzyczne dokonania  z cudzymi?

O dwóch wiem. Pewnie jest ich więcej. Nie chcę być kojarzony z kimś kto ma podobną ksywę. Stąd ten dopisek "One". Wyrabiam sobie markę od lat i chciałem to zaznaczyć w tym kawałku. Nikt nie miał ochoty się ze mną nie zgodzić, więc sprawa zamknięta. Nie ma dwóch Kaerzetów jest Kaerzet One.

W numerze „Kawałek o rzucaniu papierosów” opisujesz swoje próby walki z nałogiem. To jak to jest z tą Twoją silną wolą? Udało Ci się wreszcie rzucić?

Pisałem ten tekst w trakcie rzucania, nagrywałem już gdy wróciłem. Jeżeli powstanie do tego numeru teledysk to na pewno będę w nim palił papierosy (śmiech).

„No to jazda pierwszy stycznia, znowu nie palę”. Zbliżamy się do końca roku, więc wydaje mi się, że jedno Twoje noworoczne postanowienie już znam. Będą jeszcze jakieś inne?

Akurat to postanowienie już mi kilka razy nie wyszło, więc sobie odpuszczę rzucanie fajek. Jakieś tam są, ale chyba nie ma co się nimi chwalić dopóki faktycznie się ich nie zrealizuje.

Na płycie znajduje się także bonus track z gościnnym udziałem XYM, QP Combo i File Toy. Jak doszło do współpracy między wami?

Bardzo się cieszę, że nie jest to tylko internetowa znajomość. File i XYM udało mi się poznać podczas Hip Hop Kempu, QP Combo jest kolegą XYM i jego akurat osobiście nie poznałem. Utrzymujemy ze sobą kontakt, widujemy się na HHK raz do roku. Udało mi się zebrać ich wszystkich w jednym kawałku. Jaram się takimi kolaboracjami, pokazują one, że Hip-Hop nas łączy i jest uniwersalnym językiem. 

Warstwą muzyczną „Spowiedzi rapoholika” zajął się jeden człowiek – Cichy. Czy od samego początku chciałeś zrobić ten materiał z jednym producentem, czy dopiero w trakcie prac uznałeś, że nie ma potrzeby angażować w to nikogo więcej?

Przy tym albumie akurat od początku wiedziałem, że bity będą tylko od Cichego. Tak jak mówiłem, poprzednia solówka powstawała chaotycznie, nagrywana w różnych miejscach, w dużych odstępach czasu. Różni producenci, różna jakość. Dzisiaj mi w niej mnóstwo nie pasuje. "Spowiedź…" jest spójna i kawałki nie odstępują od siebie jakością czy poziomem. Myślę, że to jest jej atut.

O oprawę muzyczną Twojej poprzedniej solówki zadbało aż czterech producentów, a teraz tylko jeden. Który z tych wariantów współpracy bardziej Ci odpowiada?

To zależy od producenta. W wielu przypadkach współpraca idzie opornie. Czasem jednego ciężej ogarnąć niż trzech (śmiech). Następny album będzie robiony mam nadzieję bardziej profesjonalnie, a po bity będę musiał sięgnąć do beatmakerów spoza naszego podwórka, gdyż mam konkretny patent na krążek. Choć i tak czas wszystko zweryfikuje.

Gdzie w najbliższym czasie będzie można usłyszeć Twoje gościnne zwrotki?

Od kiedy ten album wskoczył do sieci, dostałem sporo zaproszeń na różne albumy u raperów z podziemia z całego kraju. Zwykle mi to nie odpowiadało, bo wolę osobiście znać raperów, z którymi współpracuję. Z drugiej strony, po co się przejmować, trening to trening a jak ktoś sobie mnie życzy na płycie, to dostanie. Chyba, że naprawdę ktoś jest słaby.

Masz już jakieś pomysły na kolejną płytę? Będzie to następny solowy album, czy może wspólny projekt z jakimś innym raperem?

Obecnie nie mam ochoty na żaden poważny projekt z kimś. Parę rzeczy nie wyszło i już nie wyjdzie. Skupiam się na następnym solo. Mam pewne pomysły albo nawet tysiąc pomysłów, ale z pewnością te pomysły będą się zmieniać czy ewoluować. Na pewno na nowym krążku będzie profesjonalniej i trochę weselej.

Na koniec powiedz jeszcze, gdzie można nabyć swój egzemplarz „Spowiedzi rapoholika”?

Zamówienia fizycznej wersji płyty przyjmuję pod adresem mailowym: kaerzet1@gmail.com
Pozdrawiam wszystkich i życzę Wesołych Świąt!


Wywiad przeprowadził:
Rafał Lewandowski


"Tworzyłam od zawsze" - wywiad z Agnieszką Graczyk



Dzisiaj wywiad z młodą bełchatowianką Agnieszką Graczyk, autorką debiutanckiej powieści pt. "Dzieci grobu".

Co skłoniło Cię do tego, że w ogóle zaczęłaś pisać? Co było takim przełomowym momentem, w którym uznałaś, że jesteś gotowa do napisania pierwszej powieści?

Myślę, że głównym impulsem, odczuwanym już we wczesnym dzieciństwie, był kontakt z dziełami literackimi innych autorów, mam tu na myśli rzecz jasna pisarzy literatury dziecięcej. Patrząc na profesjonalnie opracowany tekst, kolorowe okładki i nierzadko ilustracje, chciałam być taka, jak ci ludzie, których dzieła czytałam. Tworzyłam od zawsze, to znaczy od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Wyglądało to tak, że w szkole na lekcjach miałam na ławce obok obowiązkowego zeszytu i podręcznika własne notatniki, w których zawzięcie bazgroliłam, przez co często zbierałam uwagi od pani. Na początku były to raptem kilkustronicowe opowiadania, potem stawały się one coraz obszerniejsze, z czasem zaczęłam pisać powieści, raczej dla bliższych przyjaciół lub też do szuflady. Gotowa do wydania własnej książki byłam zawsze, teraz mi się to po prostu udało.

Wydaniem Twojego debiutu zajęła się Warszawska Firma Wydawnicza. Czemu zdecydowałaś się na współpracę właśnie z tym wydawnictwem?

Na stronę Warszawskiej Firmy Wydawniczej natrafiłam przypadkiem. Przeczytałam na niej, że są otwarci na debiutujących autorów. Pomyślałam sobie: Why not? Dziewczyno, czekałaś na to przez całe swoje życie? Potem spróbowałam. Wysłałam tekst, nie nastawiając się raczej na pozytywną odpowiedź. Tym większa była niespodzianka, kiedy w maju otrzymałam maila    z propozycją nawiązania współpracy!

Czemu na  tylnej części okładki książki nie ma praktycznie żadnych informacji o Tobie?

Przyznam się bez bicia, że nie przywiązałam do tego szczególnej wagi. Popracuję jednak nad tym przy najbliższej okazji.

„Dzieci grobu” to pierwsza część z planowanej trylogii. Kiedy można spodziewać się publikacji kolejnych tomów i kto będzie ich wydawcą?

Kolejny, bo drugi, tom jest w chwili obecnej w trakcie ,,produkcji”. Pracuję nad fabułą, wprowadzam nowych bohaterów… Trudno mi powiedzieć, w jakim czasie go wydam. Chciałabym jednak ponownie nawiązać współpracę z Warszawską Firmą Wydawniczą.

Po przeczytaniu debiutu zastanawiam się, co będzie dalej? Czy kolejne części to kontynuacja przygód bohaterów, których pozostawiłaś przy życiu, czy to też zupełnie odrębne historie utrzymane w podobnym klimacie?

Obawiam się, że nie mogę zdradzać takich tajemnic… Gwarantuję Ci jednak, że cierpliwość się opłaci.


Czy jesteś w pełni zadowolona z ostatecznego kształtu tej książki, czy może coś byś w niej poprawiła?

Jestem zdecydowanie zadowolona. Nie poprawiłabym w niej nic. Co nie znaczy, że nie będę się starała, aby następne powieści były lepsze od swoich ,,poprzedników”.

Od premiery Twojej powieści minęło już trochę czasu. Jak została odebrana przez czytelników? Dotarły do Ciebie już jakieś opinie?

Dotarło do mnie kilka opinii, głównie przyjaciół, nauczycieli i rodziny. Większość z nich była pozytywna, chociaż pojawiła się i nutka krytyki, co w związku z debiutem było nieuniknione.

Jak wygląda Twój tryb pracy nad pisaniem książki? Od czego zaczynasz?

Zaczynam zwykle od włączenia ulubionej płyty, spotkania z przyjaciółmi bądź też samotnego spaceru po mieście ze słuchawkami w uszach. Wtedy to nachodzi mnie najwięcej pomysłów. Później kupuję zeszyt i najzwyczajniej w świecie zaczynam pisać.

Po książki jakich autorów sama najczęściej sięgasz?

Wychowałam się na zapewne wszystkim znanej serii książek autorstwa J.K. Rowling o Harry`m Potterze. Przez późniejsze lata przewinął się Michael Grant i ,,GONE”, Stephen King ,,To”, ,,Cujo”, ,,Bastion”, Stephenie Meyer i saga ,,Zmierzch”, odbiegające tematycznie powieści Cathy Glass oraz wiele innych. Szczególne wyrazy sympatii kieruję dziś do Suzanne Collins, autorki ,,Igrzysk śmierci”.

Chcesz jeszcze na koniec przekazać coś swoim czytelnikom?

Dziękuję bardzo tym, którzy do dnia dzisiejszego przeczytali Dzieci grobu: krytykom, ponieważ dzięki nim wiem, co ulepszyć w drugiej części i nad czym muszę jeszcze popracować oraz autorom pozytywnych opinii za podbudowywanie mnie i motywowanie. Dziękuję Warszawskiej Firmie Wydawniczej za danie mi szansy. Mamie i Tacie, thank You for being my bodyguards and angels at the same time. Przyjaciółkom Kasi, Julii i Dominice, thank You for being my sisters. Dziękuję wszystkim nauczycielom, jakich spotkałam na swojej drodze. Każdy z nich wpoił mi pewne wartości, które także wpłynęły na ostateczny kształt Dzieci grobu. Bądźcie cierpliwi, dołożę wszelkich starań aby następne części dostarczyły Wam wielu wrażeń i muszę przyznać, że jestem na dobrej drodze.

Wywiad przeprowadził:
Rafał Lewandowski
www.rafal-lewandowski.blogspot.com

"Zawsze staram się zrobić coś w najlepszy możliwy sposób" - wywiad z NadoAndrzejewskim



Zapraszam do przeczytania wywiadu z NadoAndrzejewskim – autorem płyty „Że Muszę Się Obudzić?”. W rozmowie opowiada on o swoim solowym albumie, perfekcjonizmie i swych pozamuzycznych działaniach, a także zdradza parę szczegółów na temat nadchodzącego projektu z Pio.


Minęło już trochę czasu od premiery Twojego solowego albumu „Że Muszę Się Obudzić?”. Jak oceniasz odbiór tego materiału?

"Że Muszę Się Obudzić?" została przyjęta najlepiej ze wszystkich naszych produkcji. Mówiąc nasze, mam na myśli siebie oraz osoby, z którymi pracuję na co dzień, czyli Pio oraz Jakuba Be. Razem stanowimy pewnego rodzaju tandem, gdzie przy wkładzie każdego z nas powstają kolejne albumy. Nie ukrywam, że liczyłem na dobry odbiór i mimo tego, że jednak nie jest to jeszcze spełnienie marzeń (heh) to jednak mam powody do tego by być zadowolonym z odbioru.

Skąd pomysł na rysunkową okładkę płyty?

Pomysł tego typu okładki jest tak naprawdę kontynuacją. Wszystkie moje poprzednie albumu stworzone ze składem miały właśnie rysunkową okładkę. Dzięki temu te materiały stają się jakby podwójnym dziełem sztuki. Na każdej z okładek przedstawiona jest historia, która opowiada o sensie oraz celu, dla którego powstała płyta.

Za warstwę muzyczną Twojego albumu w zdecydowanej większości odpowiedzialny jest Jakub Be. Nie myślałeś, żeby powierzyć mu wyprodukowanie całego materiału?

Przy doborze podkładów na "Że Muszę Się Obudzić?" kierowałem się przede wszystkim tym jak dany beat pasuje mi pod temat utworu i tekst. Wyszło tak, że to właśnie beaty Jakuba Be najczęściej pasowały idealnie, stąd ta przewaga. Był to pewny rodzaj selekcji naturalnej, dzięki której właśnie ci wszyscy beatmakerzy znaleźli się obok siebie na tym projekcie. Miałem dokładny plan na to jak ma brzmieć album i myślę, że udało się go zrealizować. Gdyby pod wszystkie teksty, najlepiej pasowałyby właśnie beaty Jakuba to wtedy wyprodukowałby on całą płytę. Nie zakładałem, że ma być to materiał wyprodukowany przez jedną osobę, bądź przez kilka.

Wśród gości na tej płycie do najbardziej znanych należą chyba Greg z grupy producenckiej Miliony Decybeli i DJ Cider związany z formacją Suma Styli. Jak doszło do Waszej współpracy?

Greg oraz Dj Cider są osobami, których twórczość znam od bardzo dawna. Uważam, że w tym co robią są naprawdę bardzo dobrzy, a ja miałem w planach zrobienie dobrej płyty. Tak też gdy potrzebowałem podkładu w klimacie utworów "Zimny Prysznic" czy "Wędrujesz Za Palcem" od razu pomyślałem o Miliony Decybeli i postanowiłem skontaktować się z Gregiem. Tak samo miało to miejsce ze skreczami. Uważam, że Dj Cider był najbardziej odpowiednią osobą do tego by je wykonać. Jestem bardzo zadowolony z tego co oboje wnieśli do projektu i jestem pewny, że nie była to nasza ostatnia współpraca.

Na „Że Muszę Się Obudzić?” udało Ci się zgromadzić prawie wszystkie z najistotniejszych postaci bełchatowskiego rapu, zarówno z kręgu raperów jak i producentów. Czy znalazł się ktoś, kto odmówił wzięcia udziału w tym projekcie?

Nie znalazł się nikt taki, nikt nie odmówił mi współpracy, za co jestem bardzo wdzięczny i śle szczere CzojGoj w ich stronę.

W utworze „Andrzejewski Marcin” znalazł się wers: „… i często byłbym dalej, gdybym nie chciał być aż tak dobry”. Czy rzeczywiście w życiu, nie tylko w tej artystycznej sferze, jesteś perfekcjonistą, który nieustająco coś poprawia i musi dopracowywać każdy, najdrobniejszy nawet szczegół?

Tak, bardzo często wprowadzam korekty, bądź robię coś jeszcze raz by osiągnąć jak najlepszy rezultat. Zawsze staram się zrobić coś w najlepszy możliwy sposób, muszę być usatysfakcjonowany by zaprzestać doskonalenie, co często mnie spowalnia, ale i też jest dla mnie priorytetem.

Pozostańmy jeszcze przy tym numerze. „Niżej podpisany znów w sobie coś odnalazłem. Ciekawe co potrafię jeszcze?”. Czego dowiedziałeś się o sobie w trakcie swej muzycznej drogi? Jakie cechy, o których wcześniej nie miałeś pojęcia, ujawniły się w Tobie dzięki działalności twórczej?

Dowiedziałem się, że potrafię dostosować się do każdej sytuacji, oraz odnaleźć się w niej, przy czym pozostać sobą. Bardzo to sobie cenię, ponieważ ta cecha bardzo ułatwia mi relacje z osobami z różnych klas społecznych. Zauważyłem też, że jestem w stanie osiągnąć pewną niezależność, poprzez ogromny upór i chęci w różnych dziedzinach życia. Nauczyłem się też zauważać więcej pozytywnych cech, swoich oraz otoczenia. Coraz częściej udaje mi się zachować spokój i równowagę w sytuacjach, które bardzo tego wymagają (heh).

W kawałku „Wędrujesz za palcem” wraz z resztą ekipy Powszechnie Znanych krytykujesz zachowania ludzi, którzy dali sprowadzić swoje życie do schematu „praca-dom-praca”. Czy nie obawiasz się, że w przyszłości sam możesz wpaść w tak sztywne ramy?

Nie jest to krytyka, a krzycząca motywacja do walki, by nie pozwolić sobie popaść w te ramy oraz by się z nich wyrwać jeśli to już nastąpiło. Muzyka to nasza pasja, nie utrzymujemy się z jej produkcji, a więc sami jesteśmy w samym centrum tej walki. Dzięki niej jednak, urozmaicamy sobie tę codzienność. I o tym jest "Wędrujesz Za Palcem", by mieć pasję, bądź coś co pozwoli uciec choć na chwilę od szarej codzienności oraz by nabrała ona kolorów. I tego właśnie wszystkim życzę...

Czemu jeden z utworów z Twojej solówki został podpisany jako ODER Squad? Chodzi mi tu oczywiście o „Cząsteczki” z gościnnym udziałem Kaerzeta. Czyżby ten numer nie powstał specjalnie z myślą o tej płycie? 

"Cząsteczki" powstały z myślą właśnie o "Że Muszę Się Obudzić" natomiast uznałem, że skoro ten utwór zgromadził nas właśnie w takim składzie, to będzie lepiej, iż w dopisku do tytułu zamiast wypisania jako gości Pio i Wiecznego, podam nazwę naszej grupy. Tak też ODERsquad plus gościnnie Kaerzet.

Do „Że Muszę Się Obudzić?” przygotowano jak dotąd jeden teledysk („Wędrujesz za palcem”). Czy są w planach kolejne? 

Prace nad teledyskiem do "Wędrujesz za palcem" zostały już rozpoczęte. Ruszyliśmy 'burzę mózgów’, dzięki której powstał scenariusz, natomiast to czy klip zostanie zrealizowany, nie jest jeszcze pewne. Ruszyliśmy ze świeżym projektem, nową jakością i prawdopodobnie to jemu oddamy pierwszeństwo.

Na jakim etapie są prace nad płytą, którą robisz razem z innym członkiem ODER Squadu - Pio?

Postanowiliśmy że zrobimy tę płytę w pełni profesjonalnie, tak też wszystkie wokale zostaną zrealizowane w profesjonalnym studio. Mixem oraz masteringiem również zajmą się osoby działające w tym fachu zawodowo. Na chwilę obecną szykujemy materiał do zrealizowania. Zebraliśmy już kilka projektów, do tego towarzyszy nam duża motywacja, więc sądzę, że na ten projekt nie trzeba będzie czekać długo.

Czego słuchacze mogą spodziewać się po projekcie NadoAndrzejewski x Pio „Słońce Wśród Liści Herbat”? W jakim kierunku pójdziecie tym razem? 

"Słońce Wśród Liści Herbat" to tytuł roboczy, nie wiadomo więc czy nie zostanie on jeszcze diametralnie zmieniony. Tym razem będzie to suma naszych wszystkich dotychczasowych dokonań by na jej rzecz właśnie wyznaczyć swój stabilny styl w muzyce. Dużej zmianie ulegnie warstwa muzyczna, ponieważ będą to klimaty west-u, ale również technika w jakiej wykonujemy teksty. Będzie to bardziej pozytywny, dobrze brzmiący album.

Jaki tryb pracy bardziej Ci odpowiada? Wolisz działać nad albumem sam, czy współpracować z członkami któregoś z zespołów, do których należysz?

Oba te tryby odpowiadają mi w taki sam sposób. Tak samo zawsze angażuję się w projekt zespołowy, co solowy. Raz czuję, że czas działać w grupie, a raz, że to czas na zrobienie czegoś swojego.

Obecnie równolegle pracujesz nad kolejną płytą ODER Squadu „Niepoczytalna Vizja” oraz wspólnym projekcie z Pio. Czy w tym natłoku artystycznych planów myślałeś już o następnym solowym materiale?

Tak, mam już pierwsze pomysły dotyczące kolejnego solowego albumu. Mam też względem siebie kilka razy większe oczekiwana. Myślę, że z projektu na projekt stać mnie naprawdę na dużo więcej, tak też dam dużo więcej od siebie na kolejnym solowym projekcie.

Gdzie w najbliższym czasie będzie można usłyszeć Twoje gościnne zwrotki? 

Ostatnio dograliśmy wraz z Pio gościnne zwrotki na nowy Sentenz, oraz możliwe, że gościł będę na projekcie Kary pt. "Bagaż Doświadczeń".

Poza działalnością czysto muzyczną, zajmujesz się także realizacją teledysków i innych drobnych form audiowizualnych działając pod nazwą „Niepoczytalna Vizja”. Jakimi dokonaniami w tej dziedzinie możesz się już pochwalić?

Spod mojej ręki pojawiło się już sporo prac np.: PROMOMIX mojego albumu, "Błyszczysz Na Ciemno" ODERsquadu, one shot do utworu "List" Kary, Pio&Jakub Be "My CzojGoje", one shoty Jakub Be takie jak "Wilcze Serce" czy "Ja, Słowianin" oraz wiele innych prostych video, natomiast powoli zaczyna być to coraz bardziej zaawansowana produkcja. Tu też staram się być dokładny i w miarę możliwości robić to najlepiej jak potrafię.

Czy na zakończenie chcesz jeszcze coś przekazać swoim słuchaczom?

Szczere CzojGoj, bądźcie z nami i na zawsze pozostańcie sobą.

Wywiad przeprowadził:
Rafał Lewandowski

"Mieliśmy swoją wizję" - wywiad z Pio i Jakubem Be


Dzisiaj wywiad z Pio i Jakubem Be, czyli autorami jednego z najciekawszych projektów muzycznych tego roku. W rozmowie opowiedzieli o procesie powstawania ich wspólnego albumu, dość nietypowej formie jego wydania, a także o pomysłach na kolejne materiały.

Czym wyróżnia się „Po To, By Dotknąć Ziemi: Ku Poszukiwaniu Wczoraj” z oceanu innych podziemnych płyt? W jaki sposób zachęcilibyście potencjalnych słuchaczy do sprawdzenia tego materiału?


Pio: CzojGoj! W moim odczuciu płytę „Po To, By Dotknąć Ziemi: Ku Poszukiwaniu Wczoraj” łączy z innymi podziemnymi produkcjami tylko jeden fakt, że jest rapowa. Od samych początków jej powstawania kładliśmy ogromny nacisk na to, aby nie był to krążek kolejny z kolei jaki ujrzy światło dzienne. Mieliśmy swoją wizję, myślę że warstwa muzyczna oraz tekstowa oddaje jej głębię, jeśli jesteś poszukiwaczem czegoś nowego/świeżego to nie możesz przeoczyć tego albumu.

Jakub Be: Jest to koncept album, myślę że to jest wystarczające, by nazwać PTBDZ albumem wyróżniającym się spośród wielu nie tylko podziemnych projektów.

Pierwsze informacje o tym projekcie pojawiły się na początku ubiegłego roku. Czy finalnie płyta wygląda tak, jak założyliście to sobie na samym początku, czy też niektóre pomysły uległy zmianie?

Pio: To prawda, pierwsze informacje na temat płyty ukazały się dużo wcześniej przed nią samą, powód jest prosty, w czasie gdy powstał pomysł, kończony był „Plecak” oraz „By Się ODERwać”. Wiadomo, nigdy nie ma tak, żeby początkowe założenia w pełni doprowadzić do finału.

Jakub Be: No trochę nam zeszło z płytą, fakt. Jednak mnie efekt końcowy satysfakcjonuje. Raczej wszystkie patenty i założenia na ten projekt zostały zrealizowane, a nawet po drodze wynikło kilka innych, które umieściliśmy na projekcie i mnie to osobiście raduje.

Premiera Waszej płyty teoretycznie miała miejsce 23 czerwca tego roku. Czemu do tej pory nie udostępniliście jej w całości do odsłuchu, ani do ściągnięcia?

Jakub Be: Na razie udostępniamy płytę do odsłuchu na zasadzie „krok po kroku”. Udostępniamy numer na YT i jeśli osiągnie on 500 wyświetleń (wiem, nie za wiele) to wtedy zostaje udostępniony kolejny. Do pobrania mamy zamiar udostępnić płytę za jakiś czas, po sprzedaniu odpowiedniej ilości wersji fizycznej.

Czy „Po To, By Dotknąć Ziemi” można traktować jako typowy projekt raper/producent? Czy wypada określić, że to pierwszy solowy album Pio?

Pio: „Po To, By Dotknąć Ziemi” jest typowym projektem raper/producent.

Jakub Be: To jest jednak jeszcze projekt na zasadzie producent i raper. Na solowym projekcie Emila z pewnością zajmę się sporą częścią warstwy muzycznej, jednak nie będę odpowiedzialny za to tylko ja.

Warstwa tekstowa tego krążka jest dość skomplikowana. Nie obawialiście się, że z tego powodu wielu osobom może nie przypaść do gustu, a nawet całkowicie zniechęcić niektórych do odsłuchu całego materiału?

Pio: Nic na ten projekt nie było robione pod publikę. Teksty jak i wszystkie elementy sprowadzające się do powstania tego albumu wpływają z głębin naszych umysłów i miały w pierwszej kolejności zaspokoić nasze oczekiwania.

Jakub Be: Nawet przez chwilę nie mieliśmy wątpliwości co do tego, że skomplikowana warstwa tekstowa i innowacyjna muzyczna odepchnie wielu ludzi i że z płytą będzie ciężko dotrzeć do kogokolwiek. Jednak to wszystko sprawia, że jeden słuchacz, który zagłębi się w projekt będzie więcej wart niż 100 słuchaczy, którzy przesłuchują i jarają się płytą bez pomysłu i głębszego sensu.

Widzieliśmy już krótkie video w stylu One Shot do jednej zwrotki z numeru „Wilcze Serce”. Czy planujecie promować płytę następnymi takimi ruchami, czy zdecydujecie się także na stworzenie bardziej złożonego teledysku?

Pio: Na pewno będziemy szli w tą stronę. Istnieją plany na video w stylu One Shot, są także przymiarki do pełnowymiarowego clipu. Czas pokaże co nam z tego wyjdzie.

Jakub Be: Mamy parę pomysłów na klipy niekoniecznie one shotowe, ale minimalistyczne, mam nadzieję, że uda nam się je zrealizować.

Czemu na „Po To, By Dotknąć Ziemi” aż trzykrotnie można usłyszeć gościnne zwrotki NadoAndrzejewskiego? Nie myśleliście o tym, żeby zaprosić innych rapujących gości?

Pio: NadoAndrzejewski jest osobą, która była z nami od samego początku powstawania projektu. Można powiedzieć nie musieliśmy Go w żaden sposób wtajemniczać, wypadkową tego są trzy gościnne zwrotki. Tworząc ten projekt nie myśleliśmy zbytnio o featuringach, dlatego też poza NadoAndrzejewskim oraz P. nie ma innych artystów.

Jakub Be: Moim zdaniem Marcin dokładnie wie, jaki klimat miał być na tej płycie i dobrze się w nim odnalazł. Wielu raperów z którymi się znamy nie potrafiło by wpasować się w klimat tej płyty. Chodzi mi o to, że nie chcieliśmy, by wyszło z tego coś bez rąk i nóg, tak jak to wyszło w moim odczuciu na „Równonocy” Donatana, gdzie Chada, Sobota, BRX czy Kajman, Tede czy B.R.O po prostu psują sobą projekt. Nie chodzi tutaj o ich umiejętności czy ich brak, tylko o sam klimat tego, jaką muzykę robią, jakie teksty piszą i jak tworzą. Nie jest problemem załatwiać gości nawet fejmowych, problem jest jednak z tym, żeby Ci goście potrafili poczuć klimat płyty, którą robisz i żeby do niego pasowali ze swoją stylistyką.

Fizyczne wydanie tego albumu jest dość nietypowe. Co skłoniło Was do zrobienia tego w ten sposób?

Pio: Powiem tak, fizyczne wydanie jest adekwatne do albumu.

Jakub Be: Moim zdaniem, jest to taka kropka nad i. Koncept album o podróży do starych wieków z różnych zakątków ziemi zapakowany w plastikowe pudełko moim zdaniem psułby cały efekt. A tak to słuchacz dostaje kartonowe pudełko, w którym ma mapę z zaznaczoną trasą, którą odbywa na płycie, wkładkę stylizowaną na ręcznie pisaną, kopertę przeszywaną sznurkiem z prawdziwym piórem, a na krążku nadrukowany kalendarz Majów, myślę że chyba można poczuć klimat jeszcze przed odpaleniem krążka.

Gdzie można zdobyć swój egzemplarz „Po To, By Dotknąć Ziemi”?

Jakub Be: Najlepiej pisząc na cietydzwiek@gmail.com Cena to 13pln + koszt przesyłki.

Po przesłuchaniu Waszego albumu nie mogę nie zadać jednego pytania. Czekacie na producencką płytę Donatana „Równonoc”?

Pio: Osobiście nie czekam na tę płytę. W większości zaproszeni goście mi nie odpowiadają, jeśli chodzi o warstwę muzyczną to już teraz wiem, że mi się będzie podobać.

Jakub Be: Wiedziałem! Ogólnie ja czekam, chociaż lista gości odpycha mnie niesamowicie, ale to inna sprawa. Donatan na pewno swoją robotę wykona wzorowo, a do tego instrumenty i wokalizy Percivala, którym się jaram od dawna, dopełnią tego, czego wtyczki i sample dać nie mogą. Ja czekam. Chociaż trochę poczułem zdenerwowanie, gdy zobaczyłem, że Donatan robi taki projekt, bo tutaj pojawia się kwestia fejmu, on ma go znacznie więcej i mimo iż zaczęliśmy pracę nad projektem z Emilem wcześniej niż Donatan to i tak dla mas będzie wiadome, że to Donatan pierwszy zaczął robić coś takiego, no ale cóż.

Na początku tego roku ukazał się „Plecak” Jakuba Be, teraz Wasz wspólny projekt, podobno niedługo pojawi się także solówka NadoAndrzejewskiego. Czy po tych trzech albumach planujecie zabrać się za tworzenie pierwszej płyty Powszechnie Znanych?

Pio: Istnieją takie plany. Nie chcę wyprzedzać faktów, więc na ten czas taka odpowiedź musi wystarczyć.

Jakub Be: Patenty na Powszechnie Znanych są zbierane już od dłuższego czasu, zobaczymy. Mamy dosyć specyficzny rytm pracy nad naszymi projektami. Z Emilem zabraliśmy się za tworzenie Po To, By Dotknąć Ziemi, a i tak w międzyczasie zaczęły powstawać projekty takie jak CzojGoj Mixtape Stejfresz Cru, czy wspomniany przez Ciebie "Plecak" i wyszły dużo wcześniej od PTBDZ, także nigdy nic nie wiadomo. Może wyjdzie moja druga solówka jeszcze przed Powszechnie Znanymi? Jedna wielka niewiadoma!

Pod koniec 2010 roku w Internecie pojawił się „CzojGoj Mixtape vol. I”. Kiedy i czy w ogóle doczekamy się drugiego mixtape’u StejFreszCRU?

Pio: Na obecną chwilę myślę, że jest to niemożliwe. Każdy z dawnej brygady poszedł własną drogą, aczkolwiek nigdy nie wiadomo, kiedy nasze ścieżki znów się skrzyżują.

Jakub Be: Szczerze wątpię. StejFresz CRU praktycznie przestało istnieć, a wszystkie próby zabrania się za CzojGoj Mixtape vol.2 spełzły na niczym. Chociaż nie powiem, chętnie bym usłyszał dalszą część tego mixtape'u.

W tym roku graliście między innymi na Dniach Bełchatowa i Opoczna. Co sądzicie o występach podczas takich imprez?

Pio: Myślę, że występowanie na tego typu imprezach może przybliżyć potencjalnych ludzi do naszej muzyki. Nie ukrywajmy większość ludzi hip-hop zna z mediów, a wiemy co w większości kreują dziś media.

Jakub Be: Dni Bełchatowa były znacznie lepsze pod względem organizacji i traktowania artystów zwyczajnie fair względem Dni Opoczna. Jednak problemy ze sprzętem na Dniach Bełchatowa sprawiły, że koncert generalnie nas nie powalił. Dni Opoczna zaś, na których zostaliśmy potraktowani jako jacyś gówniarze, którzy na pewno nie potrafią nic wyszliśmy i zagraliśmy naprawdę dobrze.

Pio, czy kolejna, już powstająca, płyta ODER Squadu będzie kontynuacją tego co słyszeliśmy na „By się ODERwać”, czy raczej pójdziesz z Wiecznym i NadoAndrzejewskim w kierunku klimatu i tematyki z „Po To, By Dotknąć Ziemi”?

Pio: Następna płyta ODER nie będzie kontynuacją poprzedniej płyty, ani tym bardziej podążać w kierunku PTBDZ. Kolejna płyta będzie raczej nawiązaniem do „SQUAD-anki” i tamtych czasów.

Teraz kilka pytań do Jakuba Be. Doszukałem się informacji, że w 2011 roku nagrałeś aż trzy płyty, które nie zostały opublikowane („Lekcji kilka EP”, „Pewna historia EP” i „Demo EP”). Co spowodowało, że postanowiłeś zachować ten materiał tylko dla siebie? Czy cokolwiek z nich zostało wykorzystane w jakimś bardziej oficjalnym projekcie?

Jakub Be: „Nie daję Ci tu byle czego, dlatego mam te parę płyt co nie ujrzą nigdy światła dziennego” haha. Wiesz, to jest tak, że można wypuszczać po kilka płyt kilkunastotrackowych w ciągu roku. To naprawdę nie jest wyczyn, bo rap jest bardzo prostą technicznie muzyką. Wystarczy Ci PC do robienia muzyki, nagrać wokal to możesz w domu i zmasterowanie tego na jakimś w miarę okej poziomie nie wymaga lat doświadczenia. To nie jest rock, jazz, czy inne tego typu, gdzie ilość prób, koszty i logistyczne wymagania nagrania materiału sprawiają, że jest to ciężkie. Jednak jak już się pod czymś podpisuję swoim imieniem, to chcę by to było dobre. Z „Pewna historia” na „Plecaku” pojawiło się kilka numerów ("Alkoholicy", "Bluźniercy", "Śpij spokojnie" i "Sukces") i myślę, że ta płyta w nowej formie wyjdzie na światło dzienne, bo jara mnie jej koncept nagrania całej płyty ze storytellingami, które dają Ci jakiś morał.

Od jakiegoś czasu prowadzisz SMAG WEAR (www.smag-shop.pl). Od kiedy będzie można oficjalnie robić zakupy w Twoim sklepie internetowym, bo póki co strona nie wygląda na w pełni ukończoną?

Jakub Be: Mam nadzieję, że już niedługo. Dużo spraw męczy mi głowę i przez to idzie mi to jak krew z nosa, jednak staram się poświęcać temu jak najwięcej czasu, by wszystkie sprawy dopiąć na ostatni guzik i z tym ruszyć. Projekty, szwalnie, materiały, promocja. To dużo roboty, zwłaszcza że staram się to robić sam.

Czemu prowadzony przez Ciebie portal PodajRapLudziom.pl przestał istnieć? Czy to tylko chwilowo zawieszony projekt, czy pomysł już całkiem upadł?

Jakub Be: Na razie PRL jest zawieszony, ale chciałbym by kiedyś znów działał. Taki portal trzeba prowadzić systematycznie i poświęcać mu codziennie nawet po parę godzin, ja jednak nie mogłem tego robić i sam z siebie upadał i jedynie pochłaniał pieniądze na opłaty domen, serwerów i całej reszty. Więc całą stronę wyłączyłem, jednak mam nadzieję, że kiedyś znów zacznie cała idea działać.

Jak wygląda opoczyńska scena rapowa? Czy poza Tobą jest jeszcze ktoś, kto tak aktywnie działa w Twoim mieście? Kto jest najciekawszą postacią rapu z Opoczna?

Jakub Be: Szczerze propsuję Kubana z Opoczna. Naturalny luz tego człowieka idealnie przekłada się na jego muzykę. Esteta również tworzy fajne rzeczy moim zdaniem. Reszta (tyle, co było dane mi usłyszeć) raczej mnie nie porywa, a często jedynie rozśmiesza. Ale ogólnie raczej nie bratam się ze sceną z Opoczna, wynika to z tego, że ja po prostu trochę inaczej patrzę na muzykę. A robienie czegoś na mus tylko dlatego, że jest się z jednego miasta moim zdaniem nie ma sensu.

Czy na zakończenie chcecie jeszcze dodać coś od siebie?

Pio: Serdecznie zachęcam do odwiedzania naszych portali oraz do dzielenia się naszą twórczością z innymi. Pozdrawiam BTW Podziemie, słuchaczy, wielkie CzojGoj!!!

Jakub Be: Czekajcie na następną część „Po To, By Dotknąć Ziemi”, w której dogłębnie przebadamy celtyckie motywy i starajcie się wybierać muzykę ambitniejszą z całego oceanu fekaliów, które zalewają nas ze wszystkich stron. CzojGoj!

Wywiad przeprowadził:
Rafał Lewandowski
www.rafal-lewandowski.blogspot.com



P.S. Niedawno został udostępniony kolejny utwór z ich wspólnej płyty, więc jeżeli jeszcze go nie słyszeliście, to czas to nadrobić.

"Poświęcam kilka tygodni na to, by napisać dobrą zwrotkę" - wywiad z AMB

Zapraszam do przeczytania wywiadu z raperem AMB, twórcą takich płyt jak „Blask EP” i „Mixtape Spontan”.

Dwa lata po „Blasku EP” wracasz z nowym, tym razem znacznie dłuższym materiałem. Jak porównałbyś oba te albumy?

Witam! Za bardzo bym nie porównywał tych płyt, ponieważ strasznie się różnią. Blask jest epką natomiast z drugiej strony jest mixtape, na który nagrałem więcej kawałków mając już większe doświadczenie w nagrywkach. Porównanie zostawiłbym raczej słuchaczom, którzy słyszeli materiały i mogliby obiektywnie ocenić te płyty.

Dlaczego postanowiłeś zrobić tę płytę w formie mixtape’u, a nie tak jak poprzednio sięgnąć po autorskie bity?

Z bitami różnie bywa, bo oczywiście chciałoby się nagrywać na najlepszych. Dlaczego mixtape? Zawsze chciałem zrobić coś takiego, nagrać tracki na bitach, które mi się podobają poza tym swoboda wyboru tematów oraz luźne podejście do nagrania całego materiału. Wiadomo, gdy ktoś nagrywa płytę na autorskich bitach próbuje utrzymać jakąś spójną całość.

Na „Mixtape Spontan” w refrenach dwukrotnie udziela się Asia Dobroszek i robi to świetnie. Czy mógłbyś powiedzieć coś więcej na jej temat? Skąd pomysł, żeby zaangażować ją do tych numerów? Gdzie można ją było wcześniej usłyszeć?

Asię znam już długie lata, wiedziałem, że śpiewała w chórze gospel, a ostatnio w zespole Sweet Rebels. Usłyszałem ją kiedyś w refrenie znajomego składu z Łodzi Rap Team spodobał mi się jej głos, a po nagraniu „Poszukiwaczy skarbów” stwierdziliśmy ze Sztajerem, że głos dobrej wokalistki ubarwiłby ten track, a Asi nie trzeba było w ogóle namawiać na współprace. Później przedstawiłem pomysł na refren w kawałku „Rap dla zabawy” Nadowi i Asia znów uraczyła nas swoim pięknym, delikatnym głosem. Chciałbym podziękować Asi za nagranie dwóch świetnych refrenów.

Czemu na „Mixtape Spontan” nie zaprosiłeś rapera, który na „Blasku” udzielał się w dwóch utworach – Harego? Czym kierowałeś się w doborze gości na tej płycie?

Hary był zaproszony na mixtape, ale nasza współpraca nie doszła niestety do skutku. Jeśli chodzi o dobór gości to podszedłem do tego również spontanicznie. Ze Sztajerem nagrałem kawałki jeszcze mieszkając w Łodzi i później narodził się pomysł na mixtape zacząłem pisać i nagrywać. Z Karą wstępnie się umawialiśmy na wspólny kawałek i tu była okazja do tego by to zrealizować. Nada zaprosiłem, ponieważ podoba mi się jego styl. Cieszy mnie bardzo obecność Majkiego, który już nie nagrywa zwrotek tak często jak kiedyś, a raczej sporadycznie. Dj MixAir udzielił się w jednym kawałku jak to miało miejsce na „Blask” EP, bo zależało mi na tych cutach w tym kawałku, a z Asią już wiadomo jak było.

Czy storytelling „Pewna historia o…” jest fikcyjną opowieścią, czy też przytaczasz prawdziwą historię, która przydarzyła się komuś z Twojego otoczenia?

„Pewna historia o…” jest fikcyjną opowieścią, którą wymyśliłem. Pierwszą część tekstu pisałem do gościnnego tracku, który nie doszedł do skutku i miałem pewien patent na to jak urozmaicić tę historie i wykorzystać ten tekst na mixtape.

„Złoty jest czas, kiedy czytam książkę, rozwijaj umysł, postępuj rozsądnie” to fragment utworu „Poszukiwacze skarbów”. Jaką literaturę czytasz najchętniej i po książki jakich autorów sięgasz najczęściej?

Jeśli chodzi o książki staram się czytać w każdej wolnej chwili. Lubię książki Mario Puzo, choć ostatnio zagłębiam się w biografiach wielkich ludzi jak np. Zygmunt Freud, Gandhi, Dalajlama itp. co słychać w niektórych tekstach.

„Kurtyna poszła w górę, czas na show, zbyt długo byłem w cieniu to się zmieni ziom”. Czujesz, że to właśnie teraz jest Twój czas i Twoja życiowa forma w rapie? Czy wcześniej miałeś wrażenie, że jesteś niedoceniany przez słuchaczy i innych raperów?

Nie wydaję mi się, że teraz jestem w szczytowej formie jeśli chodzi o rap, bo wiem, że mogę jeszcze lepiej rapować, lecz cały czas muszę szlifować swój styl. Poza tym nie czułem się niedoceniany, bo bliscy mi ludzie zawsze mnie wspierali.

Numer „Rap z B-tów” to historia bełchatowskiego rapu w pigułce. Czemu jednak zabrakło w niej kilku istotnych postaci takich jak, np. Kaerzet, Magier, czy też zespołów ODER Squad i Sentenz?

Zabrakło ich ponieważ ja opisuję historie rapu, która dotyczyła mojego pokolenia, a wtedy Kaerzet, Magier czy też ODER Squad jeszcze nie wypuszczali kawałków, które można by było usłyszeć, bo byli młodzi, wtedy dopiero co Reno zaczął być kojarzony z bełchatowskim rapem poprzez skład Jeden z Dwóch. Następnie opisuję krótką historię związaną z OSD Familią, z tym jak to ruszyło się do przodu i o kilku innych ekipach, które wtedy jeszcze nagrywały.

Na mixtapie znalazły się też dwa bonus tracki Projektu AS (AMB&Sztajer). Czy w najbliższym czasie można się spodziewać jakiejś płyty wypuszczonej pod tym szyldem?

Nie sądzę byśmy ze Sztajerem wypuścili teraz całą płytę Projektu AS. Jakieś spontaniczne kawałki raczej tak, ale teraz skupiam się nad kolejnym materiałem, który chcę zrobić, a na nim na pewno usłyszymy Sztajera.

Czy planujesz fizyczne wydanie „Mixtape’u Spontan”?

„…To mixtape spontan co nie opróżnia konta, masz za friko puść to w obieg jak jointa…” Po tym wersie raczej nie, bo musiałbym za darmo rozdawać płyty. Ale kto wie może i na taką opcję przystanę…

Czy zamierzasz promować swój album jakimś videoclipem?

Nie ukrywam, że myślałem o tym i cały czas myślę, bo są jakieś możliwości, żeby nakręcić klip poza tym mam kilka fajnych pomysłów. Pożyjemy, zobaczymy.

Na którą z nadchodzących płyt z Bełchatowa czekasz najbardziej i dlaczego?

Jeśli chodzi o płyty z Bełchatowa to staram się sprawdzić każdą płytę jaka wychodzi. Mamy coraz więcej dobrych raperów w Bełchatowie i to cieszy. Oby się cały czas rap w naszym mieście rozwijał.

Podobno pojawisz się ze zwrotką na wspólnej płycie Pio i JakubaBe „Po to, by dotknąć ziemi”. Gdzie jeszcze w najbliższym czasie będzie można usłyszeć Cię gościnnie?

Miałem się pojawić, ale jednak się nie pojawię jak już wiadomo po promomixie płyty. Trochę spóźniłem się ze swoją zwrotką przez to że ogarniałem swój mixtape, a też nie jestem raperem który pisze swoje zwrotki w 2-3h, ponieważ czasem poświęcam kilka tygodni na to, by napisać dobrą zwrotkę. Po prostu tak wyszło.

Jakieś ostatnie słowa dla czytelników i słuchaczy?

Kupujcie Polskie rap płyty, wspierajcie tą muzykę ze względu na to, że mamy coraz więcej młodych, dobrych raperów. Do zobaczenia na koncertach oraz kolejnych płytach!! pOSDro!!!

Wywiad przeprowadził:
Rafał Lewandowski
www.rafal-lewandowski.blogspot.com